6 sposobów, jak ograniczyć impulsywne zakupy i odzyskać kontrolę nad finansami

Problem impulsywnych zakupów dotyczy wielu osób, chociaż – co ciekawe – nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Dla niektórych pozwalanie sobie na takie niekontrolowane zachcianki to codzienność. Problem pojawia się wtedy, gdy budżet przestaje się spinać, a w domu zaczynają piętrzyć się niepotrzebne rzeczy.

Jednak z raportu “Polaków życie: budżet pod kontrolą i oszczędności” (Rzeczpospolita) z 08.03.2024 wynika, że 52% Polaków w ciągu ostatniego roku postanowiło bardziej kontrolować swoje wydatki. W jaki sposób? Na pewno pomocne jest:

  • robienie listy zakupów,
  • porównywanie ofert, 
  • korzystanie z konta oszczędnościowego.

Mimo że to dobre sposoby, to są jednak dość zachowawcze. U wielu osób, które zmagają się z dużymi wydatkami, największą różnicę spowoduje ograniczenie impulsywnych zakupów. Zobacz te 6 sposobów, które pomogą Ci odzyskać kontrolę nad finansami.

1. Znajdź prawdziwą przyczynę

Bardzo często za niekontrolowanymi zakupami kryje się coś więcej niż tylko chęć posiadania nowych rzeczy. W wielu przypadkach zakupoholizm czy po prostu impulsywne nabywanie nowych rzeczy to próba radzenia sobie ze stresem czy silnymi emocjami. W ten sposób chcemy poprawić sobie humor i przez chwilę to rzeczywiście działa – otrzymujemy zastrzyk dopaminy i serotoniny, przez co czujemy się lepiej. Ale na dłuższą metę to niestety nie przynosi nic dobrego.

Można to porównać do jedzenia słodyczy: po zjedzeniu pączka przez chwilę masz nagły wzrost energii, ale gdy cukier w Twoim organizmie zaczyna spadać, pojawia się duże zmęczenie i ospałość, czyli w efekcie czujesz się gorzej niż przed zjedzeniem tego pączka.

Dlatego tak samo ważne jak dbanie o zbilansowaną dietę jest obserwowanie swoich emocji i reagowanie na nie w odpowiedni sposób. Zakupy poprawią humor na chwilę, ale nie rozwiążą prawdziwego problemu. 

Podsumowując, po pierwsze: znajdź przyczynę impulsywnych zakupów.

Po drugie: zastanów się, jak wyeliminować tę przyczynę lub – jeśli to są silne negatywne emocje – jak w inny sposób możesz je odreagować.

2. Odłóż zakup w czasie

Jeżeli chcesz ograniczyć impulsywne zakupy, to możesz umówić się sama ze sobą, że następnym razem odłożysz taki niespodziewany zakup w czasie, dajmy na to o 48h (lub więcej w przypadku droższych rzeczy). Ustal odpowiednią dla siebie granicę cenową, od której będziesz trzymać się tej zasady, np. 100 zł. To nie wyeliminuje tych tańszych impulsywnych zakupów (np. kolejnego kubka za 20 zł), ale może być dobrą podstawą do tego, by dalej walczyć z tym uzależnieniem.

Niech to działa tak, że jeśli po ustalonym czasie nadal będziesz chciała kupić tę rzecz, to wtedy dajesz sobie na to przyzwolenie. Najpewniej jednak po tych dwóch dniach albo już zapomnisz, że chciałaś coś takiego kupić, albo stwierdzisz, że wcale tego nie potrzebujesz.

3. Kontroluj budżet i planuj wydatki

W wielu przypadkach najlepszym rozwiązaniem na problem z impulsywnymi zakupami będzie terapia szokowa, czyli przedstawienie czarno na białym konkretnych kwot wydanych pod wpływem chwili. 

Właśnie dlatego tak często zachęcam do prowadzenia domowego budżetu i zapisywania wszystkich wydatków, bo tylko wtedy będziesz mogła zobaczyć, jak to wygląda w rzeczywistości. 

Większość z nas ma tendencje do zaniżania w głowie swoich miesięcznych wydatków. 

Gdybym Cię teraz zapytała o to, ile wydajesz miesięcznie na jedzenie, to prawdopodobnie zaniżysz tę kwotę o ok. 10-20%. Dlatego dla niektórych osób prowadzenie domowego budżetu (czyli zapisywanie przychodów i wydatków) po pierwszym miesiącu okazuje się dużym szokiem: nagle widzą, ile pieniędzy tak naprawdę znika z ich konta.

Taka “terapia szokowa” może skutecznie zniechęcić cię do kolejnych impulsywnych zakupów.

Co bym sobie kupiła, gdyby…

Jeśli chcesz, możesz też pójść o krok dalej i wypisać wszystkie rzeczy, o których marzysz, a na które uważasz, że Cię nie stać, np. super sprzęt kuchenny, nowy laptop czy wakacje all inclusive. Obok dopisz ich ceny.

Następnie przeanalizuj swój miesięczny budżet i sprawdź, ile mogłabyś zaoszczędzić, gdyby nie te impulsywne zakupy. Na tej podstawie oblicz, przez jaki czas musiałabyś powstrzymywać się od impulsywnego kupowania, by zaoszczędzić na wymarzone rzeczy. Często okazuje się, że wystarczy zaledwie kilka miesięcy i nagle te odległe marzenia stają się na wyciągnięcie ręki.

4. Wyłącz powiadomienia z aplikacji zakupowych

Wiele porad na to, jak ograniczyć impulsywne zakupy, skupia się na tym, co robić w sklepach stacjonarnych. A przecież już 88% Polaków robi zakupy w sieci, jak wynika z raportu Santander Consumer Banku „Polaków Portfel Własny: Polacy w sieci”. 

A jak powstrzymać się przed kliknięciem przycisku “dodaj do koszyka”, gdy cały czas mamy telefon pod ręką i dostajemy powiadomienia o kolejnych świetnych okazjach?

No właśnie w tym rzecz, by się tych powiadomień pozbyć. Jeżeli widzisz, że coraz częściej kupujesz rzeczy, których wcale nie potrzebujesz tylko dlatego, że “była dobra okazja”, to wejdź w ustawienia telefonu i wyłącz powiadomienia z aplikacji zakupowych.

Odepnij kartę i płatności BLIK

Sklepy internetowe starają się nam jeszcze bardziej ułatwić zakupy i nic dziwnego – dużo chętniej kupimy coś, gdy nawet nie trzeba wstawać z kanapy, by dostać tę rzecz pod same drzwi. 

A dla nas, konsumentów, takie praktyki potrafią być bardzo zgubne. Dlatego jeśli zauważasz, że zakupy online stały się codziennością i już nawet nie wiesz, co znajduje się w paczkach, które przynosi kurier, to możesz zrobić te 2 rzeczy:

  • odepnij kartę kredytową od przeglądarki i aplikacji, w których masz ją zapisaną,
  • nie zgadzaj się na płatności BLIK bez kodu, a jeśli już gdzieś masz ustawioną taką opcję, to ją zmień.

5. Płać gotówką

Blisko 75% Polaków regularnie płaci bezgotówkowo – tak wynika z najnowszego raportu PolCard from Fiserv „Preferencje płatnicze Polaków 2024”. Oczywiście jest to duże ułatwienie, w końcu wystarczy przyłożyć kartę, telefon czy zegarek i gotowe. Ale to jest też duże zagrożenie szczególnie dla osób, które mają problem z impulsywnymi zakupami: o wiele łatwiej jest podjąć decyzję o zakupie, gdy realnie nie widzisz, że oddajesz swoje pieniądze. A w momencie, gdy musisz sięgnąć do portfela i wyjąć odliczone banknoty i monety, uruchamia się więcej zmysłów i tym samym ten zakup staje się bardziej świadomy.

Dlatego jeśli często zdarza Ci się kupować coś pod wpływem chwili, to staraj się zawsze mieć w portfelu gotówkę i w takich sytuacjach sięgać właśnie po nią. 

6. Pozwól sobie na nieplanowane zakupy

Jeden z lepszych sposobów na ograniczenie impulsywnych zakupów to… pozwolenie sobie na impulsywne zakupy.

I znowu świetnie tutaj sprawdzi się porównanie do jedzenia. Pewnie dobrze znasz ten stan, kiedy odmawiasz sobie wszystkich słodyczy, słonych przekąsek i fast foodów. Nie ma absolutnie żadnej “taryfy ulgowej”, po prostu nie jesz i koniec. Tylko że nagle, po kilku dniach, rzucasz się na jedzenie i pochłaniasz kosmiczne ilości tego, co jeszcze przed chwilą było zakazane.

Właśnie takie skutki ma myślenie zero-jedynkowe. Tak, w niektórych przypadkach to będzie jedyne słuszne rozwiązanie, ale gdy po prostu chcesz ograniczyć impulsywne zakupy, to wcale nie musisz ich sobie całkowicie zabraniać.

Zamiast za każdym razem biczować się, że znowu kupiłaś coś nieplanowanego, po prostu pozwól sobie na to od czasu do czasu. Jeśli prowadzisz domowy budżet, to zaplanuj sobie np. 200 zł miesięcznie właśnie na takie “zachcianki” – rzeczy, które w danym momencie chciałaś sobie kupić, bo po prostu miałaś taką ochotę.

Nie wszystko w życiu musi być poukładane od linijki. Pozwolenie sobie na odrobinę spontaniczności zazwyczaj jest idealnym sposobem na osiągnięcie harmonii.